AION 2 ma za sobą pełną globalną premierę na Steamie — zespół gry ogłosił premierę 5 października 2026. Podczas sprawdzania 5 października 2026 SteamDB pokazywał rekord 397 905 osób grających jednocześnie. Jak na MMORPG to, moim zdaniem, bardzo mocne otwarcie. Taki wynik od razu przyciąga uwagę, ale mnie interesuje też to, co zostanie po premierowej fali.
Świetny start nie jest jeszcze oceną całej gry
397 905 to szczyt jednoczesnych graczy na Steamie, a nie liczba sprzedanych kopii ani wszystkich osób, które zagrały w AION 2. Przy tak świeżej premierze licznik może szybko się zmieniać. Warto więc potraktować tę liczbę jako zapis konkretnego momentu, nie ostateczny wynik gry.
Sam zdążyłem już trochę pograć i zobaczyć, co AION 2 oferuje na początku. To wystarczyło, żeby kilka rzeczy mocno mi się spodobało. Nie wystarczyło natomiast do wystawienia oceny całemu MMORPG, a szczególnie jego endgame’owi.
Kreator pozwala zrobić postać, którą naprawdę chcę grać
Edytor postaci jest bardzo dobrze zrobiony. Mam poczucie, że mogę dopasować wygląd do tego, co sobie wymyśliłem, zamiast wybierać najbliższy kompromis z kilku gotowych twarzy. To jeden z tych elementów, które od razu robią różnicę.
W MMO własna postać ma dla mnie znaczenie. Jeżeli mam spędzić w takim świecie więcej czasu, chcę patrzeć na bohatera, którego wygląd rzeczywiście mi odpowiada. AION 2 już na tym etapie daje mi bardzo dobre pierwsze wrażenie.

Muzyka? Dla mnie to jeden z najmocniejszych punktów
Muzyka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Na tym etapie nazwałbym ją wręcz arcydziełem. To moja osobista ocena tego, co dotąd usłyszałem, ale właśnie takie ścieżki dźwiękowe przypominają mi, dlaczego tak lubię muzykę w azjatyckich MMORPG.
Azjatyckie studia kolejny raz przypominają mi, jak świetnie potrafią wykorzystać muzykę do budowania klimatu swoich światów. Przy ocenie MMO łatwo skupić się na licznikach, klasach i kolejnych aktywnościach. Dla mnie muzyka też jest częścią powodu, żeby w takim świecie zostać.

O endgame’ie słyszę pytania, ale jeszcze go nie oceniam
Widziałem już komentarze graczy narzekających, że późniejsza część gry sprowadza się głównie do powtarzania dungeonów. To na razie opinie, na które trafiłem, a nie mój własny werdykt. Nie wiem jeszcze, jak ten etap będzie wyglądał w moim przypadku, i nie chcę udawać, że już go sprawdziłem.
Samo powtarzanie aktywności nie musi mi przeszkadzać. W MMORPG ważne jest dla mnie, czy kolejne podejście wciąż daje satysfakcję i czy mam ochotę wrócić. Jeśli z czasem zostaje tylko obowiązek odbębnienia tych samych rzeczy, nawet bardzo dobre pierwsze wrażenie może przestać wystarczać.

Na dziś jestem więc ciekawy dalszej gry. Kreator i muzyka już mnie przekonały, a start z prawie 400 tysiącami osób jednocześnie na Steamie robi wrażenie. Teraz chcę zobaczyć, czy AION 2 da mi równie dobry powód, żeby zostać, kiedy pierwsze emocje po premierze opadną.


